Wszystko powinno mieć cel i plan - blog także. Ja pójdę jednak w ślady Skamandrytów i powiem, że moim planem jest brak planu. Nie jestem w stanie sprecyzować o czym blog dokładniej będzie, bo zawsze znajdzie się wyjątek, który potwierdzi regułę. Zawsze wpadnie do głowy pomysł lub myśl, które nie wpasują się w tematykę bloga i o ile plan ma na celu polepszenie pracy, o tyle w tym przypadku jedynie ją ograniczy.
Kim jestem i inne przemyślenia
W takim razie skoro nie mogę powiedzieć o czym będzie blog, to gdzie cel pisania postu wprowadzającego? "Cześć, jestem... i nie wiem o czym będę pisać"
A no właśnie - kim ja jestem? Zadaliście sobie kiedyś to pytanie? Kim jesteście? Kim chcielibyście być, a kim będziecie? Prawdopodobnie odpowiedź brzmi tak. Ile razy pojawiałam się w nowym towarzystwie i padała prośba, żebym coś o sobie opowiedziała. I nagle brakuje pomysłów - bo przecież jestem tyloma osobami naraz i jednocześnie żadną z nich. Człowiek jest złożony z tylu opowieści, przeżyć, znajomości i cech charakteru, których często nie da się nazwać. Ile jest w ludziach cech, których nie potrafimy jednym wyrazem opisać? Według mnie każdy z nas ma swoją dominującą cechę. Sposób zachowania, który jako pierwszy przychodzi na myśl, kiedy ktoś o nas pomyśli. Wyobraź sobie osobowość twojej matki, przyjaciółki, nauczycielki, dziecka, chłopaka - kogokolwiek, kto jest Ci bliski na co dzień. Zobaczysz tą osobę w typowej dla niej sytuacji i z typowym zachowaniem, ale nie da się tego opisać.
Dobra, zaczynam filozofować, więc mimo wszystko przejdę do rzeczy.
Nie wiem, czy moje imię cokolwiek zmieni, więc nie widzę póki co sensu, żeby je podawać.
Jestem za to uczennicą klasy maturalnej, uczę się rozszerzonej fizyki, matematyki i angielskiego.
Blok zakładam, żeby mieć coś swojego. Miejsce, w którym będę mogła pisać o czym chcę nie wstydząc się tego. No bo sami pomyślcie, ludzie w dzisiejszych czasach rzadko rozmawiają o swoich głębszych przemyśleniach(bo mam nadzieję, że takie mają). Wyjątki oczywiście się zdarzają, ale na co dzień najczęściej słyszę tak puste rozmowy, które nie mają żadnego celu, nie dążą do niczego - one po prostu są. Przewijają się w kółko, ciągle o tym samym. Ludzie wiedzą kto co z kim i kiedy robił. Znają wszystkie historie swoich przyjaciół, ale tak naprawdę nie wiedzą jakie są ich poglądy na świat i życie.
Dzisiaj trochę tak metafizycznie - to pewnie przez pogodę.
Za wszelkie błędy językowe, stylistyczne przepraszam - jestem trochę beztalenciem, jeśli chodzi o pisanie, a przynajmniej tak twierdzi moja polonistka.
Liczę na wasze komentarze, ponieważ sama nie czytam żadnych blogów i nie mam pojęcia, czy jest to popularne wśród ludzi zajęcie, ale jeśli ktokolwiek poświęcił te 4 minuty na przeczytanie tego posta i ma w sobie jakąkolwiek opinie (związaną z postem lub nie), to jestem gotowa na dyskusję :)